



Kolejny kongres organizowany przez WAN-IFRA w dniach 1-3 czerwca, tym razem w Marsylii, mamy już za sobą. Ponad 1300 uczestników z całego świata dyskutowało o kondycji mediów, wyzwaniach i szansach. Podobnie, jak w przypadku większości konferencji organizowanych obecnie, dominował temat AI. Jednak w przeciwieństwie do większości, których uczestniczyłem w ostatnim czasie, było mniej narzekania, a więcej zachęt do przejmowania inicjatywy przez media, aktywniejszej obrony własnych interesów i współpracy, zarówno na poziomie krajowym, jak również międzynarodowym.
W tym kontekście najważniejszym wystąpieniem całej konferencji był głos wydawcy New York Times A.G Sulzbergera w sesji otwierającej zatytułowany:
AI, journalism and the uncertain future of the public square.
Całość wystąpienia dostępna jest pod tym linkiem. A to kilka ważnych, w mojej ocenie, wniosków:
-> Branża była „zbyt cicha, zbyt bierna i zbyt rozdrobniona” wobec nadużyć firm rozwijających AI.
-> Mówi wprost o „grzechu pierworodnym” produktów AI, bezczelnej kradzieży własności intelektualnej na bezprecedensową skalę. Giganci „eksploatują serwisy informacyjne bez zgody i bez wynagrodzenia”.
-> Trafna analogia: AI potrzebuje czterech rzeczy: inżynierów, chipów, energii i danych. Za trzy pierwsze giganci płacą bez dyskusji (żaden CEO nie żądałby darmowej pracy inżynierów ani darmowego prądu). Tylko za dane, efekt cudzej pracy twórczej, płacić nie chcą.
-> To nie sprzeciw wobec technologii. Ostrzega, że firmy AI podejmują decyzje, które „naruszają obowiązujące prawo, zagrażają rentowności pracy twórczej i mogą wyrządzić wiele niepotrzebnych szkód”.